Na salach sądowych nie chcą słuchać głosu społecznego
WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI Jedna strona sporu jest reprezentowana, druga może co najwyżej zająć miejsce w ławce dla publiczności. Tak zaczynają wyglądać posiedzenia w Naczelnym Sądzie Administracyjnym
Eksperci wskazują, że ograniczanie głosu społecznego w sądach nie służy nikomu: ani obywatelom, którzy czują, że ich opinia nie ma znaczenia, ani sądom, do których Polacy tracą zaufanie. I są zgodni, że piłka jest po stronie ustawodawcy, który powinien pomyśleć nad zmianą przepisów obowiązujących od kilkunastu lat. Te bowiem nie przystają do współczesnej roli trzeciego sektora.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.