Kandydatów nie za wielu, a bez nich wybory się nie odbędą
Powoływani są na sześć lat, do pełnienia zadań, które jeszcze niedawno należały do gmin. Ustawodawca nakłada na nich mnóstwo obowiązków, które muszą zazwyczaj wykonać bez zbędnej zwłoki, a miesięcznie – jeśli faktycznie przepracują cały miesiąc – zarobią nieco ponad 4,4 tys. zł brutto. Z własnej kieszeni będą musieli opłacić dojazd i nieźle się starać, by obowiązki wyborcze nie kolidowały z zadaniami w stałej pracy.
Urzędnicy wyborczy zostali powołani ustawą z 11 stycznia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 130). Tą regulacją do działu II „Organy wyborcze” ustawy z 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 754; dalej: k.w.) dodano rozdział 9 dotyczący urzędników wyborczych (art. 191a–191h). Przedstawiciele tego korpusu przejmą m.in. zadania związane z wysyłaniem pakietów wyborczych dla głosujących korespondencyjnie. Oni też będą organizowali i prowadzili szkolenia dla członków obwodowych komisji wyborczych. Dotychczas zadania te wykonywali najczęściej powoływani przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) pełnomocnicy ds. wyborów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.