Delikatne poluzowanie na roli
Nowelizację ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego Senat przyjął bez poprawek. Choć się nad nimi zastanawiał. Ostatecznie więc liberalizację obrotu ziemią można określić jako kosmetyczną. Nikt bowiem nie ma wątpliwości, że dla większości osób nic się nie zmienia.
Nowelizacja przewiduje, że osoby niebędące rolnikami będą mogły kupować działki rolne o powierzchni do hektara. Obecnie jest to 0,3 ha. Senacka komisja rozważała, by próg podnieść nawet do 3 ha. Sprzeciwiało się temu jednak Ministerstwo Rolnictwa, które w ograniczeniach widzi sposób na ochronę polskiej ziemi przed zagranicznym kapitałem i spekulantami.
„Ziemia w Polsce nabywana była bardzo często w celach spekulacyjnych przez osoby, które nie były zainteresowane jej uprawą, a jedynie osiągnięciem zysku z jej sprzedaży. Powodowało to stały wzrost cen nieruchomości rolnych (na przestrzeni ponad 20 lat ceny gruntów rolnych wzrosły kilkudziesięciokrotnie), przez co rolnicy mieli trudności w powiększaniu swoich gospodarstw” – przekonywał w uzasadnieniu projektu resort.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.