Dziennik Gazeta Prawana logo

E-kancelarie: w sieci wątpliwości

3 lipca 2018

Porady przez internet są tanie i niemal na wyciągnięcie ręki. Tylko czy można im ufać? I jaka jest gwarancja, że rzeczywiście udzielają ich prawnicy?

Naczelna Rada Adwokacka chce uporządkować internet i usunąć z niego wpisy, które można uznać za reklamę. Przy tej okazji wielu profesjonalnych pełnomocników się zastanawia, czy kanonów etyki zawodowej nie narusza udzielanie porad w sieci. Wyspecjalizowane w takiej działalności kancelarie i serwisy przyciągają klientów, obiecując niższe stawki od tych pobieranych "w realu", dostępność przez całą dobę i szybkie wsparcie wysoko wykwalifikowanych ekspertów w poszczególnych dziedzinach prawa. Problem w tym, że nie ma możliwości weryfikacji tych deklaracji ani rzeczywistych uprawnień zawodowych osób, które opracowują odpowiedzi na pytania zadane za pomocą komputera. Trudno też oszacować skalę błędów popełnianych przez internetowych doradców. Pewne jest za to, że w razie kłopotów ludzie, którzy skorzystali z takiej formy pomocy prawnej, są zdani tylko na siebie i nie mają możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności pseudospecjalistów. Strony oferujące doradztwo prawne online równie często bowiem znikają, jak powstają, przy tym na porządku dziennym są opinie niepodpisane przez żadną konkretną osobę.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.