Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Aplikanci proszą RPO o pomoc

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Notariat

O możliwości przystąpienia do egzaminu notarialnego nie może decydować chwila rozpoczęcia aplikacji. W naszym przypadku tak jednak było - przekonują profesor Irenę Lipowicz, rzecznika praw obywatelskich, aplikanci notarialni, którzy w tym roku nie zostali dopuszczeni do egzaminu zawodowego. W liście apelują o wsparcie.

Sytuacja dotyczy osób, które w latach 2010-2012 podczas nauki nie zdały któregoś z kolokwiów. W efekcie nie uzyskały od swoich korporacji zaświadczeń o zakończeniu aplikacji, uprawniających do przystąpienia do egzaminu notarialnego.

Do tej pory pomocną rękę wyciągał resort sprawiedliwości, umożliwiając przystąpienie do finalnego sprawdzianu mimo braku zaświadczeń. W tym roku było już jednak inaczej. Wszystko za sprawą najnowszego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, który już w kilkunastu sprawach uznał, że izby rad notarialnych były uprawnione odmawiać wydania zaświadczeń o ukończeniu nauki osobom, którym na kolokwiach powinęła się noga. W efekcie ministerstwo zweryfikowało swoje stanowisko, utrzymując tym razem w mocy decyzje przewodniczących komisji egzaminacyjnych o niedopuszczeniu do egzaminu.

"Podkreślić należy, że decyzje ministra sprawiedliwości wydane zostały w stosunku do wszystkich osób ubiegających się o dopuszczenie do tegorocznego egzaminu, które zamiast zaświadczenia o ukończeniu aplikacji przedstawiły dokumenty równoważne z tym zaświadczeniem, tj: uchwały odmawiające jego wydania, w tym także tych, w sprawach których nie zapadły jeszcze rozstrzygnięcia NSA" - akcentują aplikanci.

W piśmie podkreślają, że takie działania w sposób jawny naruszają zasadę równości obywateli wobec państwa, a także słuszności i sprawiedliwości prawa. Prawnicy zwracają również uwagę na to, że obecna argumentacja resortu prowadzi do wniosku, że o możliwości przystąpienia do egzaminu zawodowego decyduje de facto bieżące orzecznictwo NSA w indywidualnych sprawach, a nie minister sprawiedliwości podejmujący decyzje oparte na całokształcie okoliczności.

Anna Krzyżanowska

anna.krzyzanowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.