Notariusz to nie bezrefleksyjny podpisywacz dokumentów
Środowisko notarialne od kilku lat boryka się z używanym w dyskusji publicznej zwrotem "notariusz dobrej zmiany". Wydaje się, że niestety już na stałe określenie to weszło w zasób sformułowań wykorzystywanych do komentowania aktualnych wydarzeń politycznych, i to często także przez osoby o wykształceniu prawniczym. Moim zdaniem ta figura stylistyczna jest tyleż zgrabna i efektowna, co krzywdząca dla osób wykonujących nasz zawód. I co gorsze, całkowicie nieuzasadniona. Zakłada bowiem sprowadzenie notariusza do bezrefleksyjnego podpisywacza dokumentów.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.