Sąd ukarał za pryncypia
Na tydzień aresztu skazano adwokata, który nie chciał naruszyć tajemnicy obrończej. W adwokaturze zawrzało. Teraz kłopoty może mieć nie tylko sędzia, ale też pełnomocnik drugiej strony
Sprawa dotyczy jednego z bardziej doświadczonych adwokatów izby warszawskiej (prosił o nieupublicznianie nazwiska), który został wezwany przez Sąd Rejonowy w Pruszkowie na świadka do sprawy o podział majątku. Odmówił jednak składania zeznań, z uwagi na to, że reprezentował jedną ze stron w procesie karnym, a wiedzę, o jaką był rozpytywany, zdobył jako obrońca. W reakcji sąd najpierw nałożył grzywnę w wysokości tysiąca złotych, a gdy pełnomocnik nadal odmawiał, zastosował drugą grzywnę w wysokości 3 tys. zł, by wreszcie wymierzyć siedem dni aresztu. Choć postanowienie jest nieprawomocne i przysługuje na nie zażalenie, pełnomocnicy jednym głosem mówią o olbrzymim skandalu.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.