Na kłopoty trybunał
Czas skończyć z hipokryzją i mitem, że Trybunał Konstytucyjny jest apolitycznym bytem składającym się z pozbawionych poglądów osób mających w głowie same paragrafy. To twór jak najbardziej polityczny
Negatywny ustawodawca. Sąd, który sądzi prawo. Strażnik budżetu. Obrońca wolności. Upolityczniona instytucja, która w autorytarny sposób ingeruje w nasze życie. Pod adresem Trybunału Konstytucyjnego padają różne oskarżenia. Od powstania nieraz robił za kozła ofiarnego. Nie każdego dnia, rzecz jasna, bo zwykle o pracach tego gremium jest cicho - choć co roku wydaje ponad 150 wyroków. Powszechną uwagę zwraca wtedy, kiedy decyduje o kwestiach, które dotyczą nie wąskich grup czy szerzej nieznanych paragrafów, lecz nas i naszego codziennego życia. Jak ostatnio, kiedy decydował o tym, czym jest lekarska klauzula sumienia. Albo w kwestii, czy za obrazę uczuć religijnych można kogoś ukarać grzywną . Takich rozstrzygnięć, które elektryzowały opinię publiczną, było na przestrzeni minionych lat wiele. To choćby sprawa legalności stanu wojennego, uposażeń emerytalnych esbeków, pieniędzy, które zgromadziliśmy w OFE.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.