Dziennik Gazeta Prawana logo

Wydział podatkowy nie musi rozmawiać z gruntowym

20 kwietnia 2012

Urzędnicy dwóch wydziałów jednego urzędu się nie porozumieli, więc podatnik zapłaci odsetki

Przez sześć lat urzędnicy jednej komórki urzędu naliczali opłatę wieczystego użytkowania nowemu właścicielowi mieszkania, podczas gdy ich koledzy z komórki podatkowej słali wezwania do poprzedniego. Odsetki za zaległość rosły. Spotkało to naszych czytelników, którzy kupili kawalerkę na stołecznej Pradze-Płd.

- Do dziś myśleliśmy, że wszystko jest w porządku. Rokrocznie przychodziły wezwania do uiszczenia opłaty wieczystego użytkowania, aż się okazało, że w tym czasie nie płaciliśmy podatku od nieruchomości. Wszystko dlatego, że referat wymiaru podatków i opłat lokalnych wydziału budżetowo-księgowego wysyłał pisma na nazwisko poprzedniego właściciela - opowiada nasz czytelnik.

W efekcie przez sześć lat gmina nie dostawała pieniędzy z podatku, a czytelnikowi naliczono odsetki. Jak to jest możliwe, że jeden organ wie o zmianie właściciela mieszkania, a drugi już nie?

- Odpowiedź, którą dostałem w urzędzie, wprawiła mnie w osłupienie. Pan w okienku powiedział, że to jak z domem: sąsiedzi mieszkają obok siebie, ale nie muszą ze sobą rozmawiać - irytuje się czytelnik.

Zapytaliśmy o to rzeczniczkę prasową urzędu dzielnicy.

- Wprowadzanie do bazy użytkowników wieczystych następuje na podstawie aktów notarialnych - tłumaczy Ewelina Buczyńska. Urząd zostaje poinformowany o zmianie przez notariusza, ale wydział podatków trzeba zawiadomić osobiście.

- Zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613 ze zm.) osoba, która kupuje mieszkanie, ma obowiązek złożyć w urzędzie dokument uzupełniony kopią aktu nabycia nieruchomości. Wydział działał prawidłowo - dodaje rzeczniczka.

Co prawda zarówno art. 220 k.p.a., jak i art. 306d par. 1 Ordynacji podatkowej mówią to samo: organ nie może żądać zaświadczenia w celu potwierdzenia faktów lub stanu prawnego, znanych mu z urzędu lub możliwych do ustalenia na podstawie posiadanej ewidencji, rejestrów lub innych danych. Jednak ustawa o podatkach i opłatach lokalnych przewiduje wyraźnie, że podatnik ma obowiązek zgłosić nabycie nieruchomości w celu jej opodatkowania.

Są jednak prawnicy, którzy widzą tu zaniechanie urzędu.Dr Piotr Dobosz z Uniwersytetu Jagiellońskiego wskazuje, że skoro do urzędu wracały pisma, to urzędnicy powinni się domyślić, że jest jakaś ku temu okoliczność.

- Poza tym nie można obciążać skutkami działań administracji podmiotów administrowanych, jeśli to sam organ administracyjny popełnia błąd - wskazuje ekspert.

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.