Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiskus może zażądać PIT od karty podarunkowej

29 czerwca 2018

● Firmy przekazują pracownikom karty przedpłacone i nie płacą od nich podatku

Ostatnio coraz częściej można spotkać reklamy kart płatniczych, przy których pojawia się informacja, że są one zwolnione z podatku. Oferowane karty są tzw. kartami przedpłaconymi (kartami podarunkowymi), czyli takimi, na których znajduje się już określona kwota pieniędzy. Osoba otrzymująca taką kartę może swobodnie je wydać. Pomysł jest taki, by karty takie pracodawcy kupowali jako bonusy dla swoich pracowników. W istocie karty te mają pełnić funkcję elektronicznych bonów towarowych. Bony towarowe przekazywane pracownikom jeszcze nie tak dawno zwolnione były z podatku. Teraz fiskus je opodatkowuje. Stąd ciągłe poszukiwanie czegoś, co mogłoby je zastąpić. Cały kłopot polega na tym, by znaleźć takie rozwiązanie, które dawałoby dodatkowy bonus w postaci zwolnienia tego świadczenia z PIT. I takim pomysłem mają być przedpłacane karty. Zdaniem firm je oferujących karty są zwolnione z podatku, bo znajdują się na nich środki pieniężne. A lipcowa nowelizacja ustawy o PIT zwolniła z tego podatku świadczenia pieniężne finansowane z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Wystarczy zatem zakupić kartę ze środków tego funduszu, by móc przekazać ją pracownikowi bez żadnych konsekwencji podatkowych. Byle tylko kwota znajdująca się na karcie nie była wyższa niż 380 zł, twierdzą firmy sprzedające karty.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.