Firmy nie korzystają z ulgi
● Przedsiębiorca, który inwestuje w nowe technologie, może skorzystać z ulgi w PIT lub CIT
● Zaledwie 15 przedsiębiorców PIT i 25 rozliczających CIT skorzystało z tej ulgi w 2009 roku
● Zdaniem ekspertów trzeba rozszerzyć zakres tego odliczenia lub je zlikwidować
Przedsiębiorcy nie chcą korzystać z ulgi na nowe technologie. W 2009 roku skorzystało z niej zaledwie 15 podatników PIT. To i tak o czterech więcej niż w 2008 roku. Nieco lepsze, ale nie rewelacyjne, dane dotyczą podatników CIT. W 2009 roku 25 przedsiębiorców skorzystało z ulgi na nowe technologie i odliczyło od podstawy opodatkowania nieco ponad 20 mln zł. Dla porównania w 2008 roku 26 podatników CIT odliczyło ulgę na nowe technologie w wysokości prawie 8 mln zł.
Zdaniem ekspertów tak znikome zainteresowanie tym odliczeniem wynika m.in. z niewiedzy podatników, jakie wydatki w ramach ulgi można odliczyć. Ponadto warunki, od których zależy skorzystanie z odliczenia, są zbyt restrykcyjne.
Ulga ta obowiązuje od czterech lat. Polega ona na odliczeniu od dochodu wydatków poniesionych m.in. na wiedzę technologiczną w postaci wartości niematerialnych i prawnych, w szczególności wyniki badań i prac rozwojowych.
Znikome zainteresowanie ulgą na nowe technologie może wynikać z tego, że dotyczy ona jedynie zakupu wartości niematerialnych i prawnych, czyli praw lub licencji do systemów komputerowych, wynalazków lub know-how. Na ten aspekt zwraca uwagę Michał Zając, doradca podatkowy w Independent Tax Advisers, który podkreśla, że niemożliwe jest natomiast zastosowanie tej ulgi do zakupu nowoczesnych maszyn czy urządzeń.
Rozszerzenie tej ulgi również do nowoczesnych środków trwałych mogłoby w sposób rzeczywisty wpłynąć na unowocześnienie polskiej gospodarki, co jest podstawowym celem tej ulgi - sugeruje Michał Zając.
Ekspert dodaje, że problematycznym może być również uzyskanie stosownej opinii jednostki naukowej, która potwierdzałaby niestosowanie danej technologii w świecie przez okres nieprzekraczający pięciu lat. Wydaje się, że szczególnie podmioty dostarczające nowe technologie powinny zadbać o tego rodzaju opinie i dostarczać je swoim klientom w momencie sprzedaży.
Ulga na nowe technologie w praktyce nie jest i nie będzie wykorzystywana przez przedsiębiorców ze względu na zastosowane przez ustawodawcę rygorystyczne obostrzenia. Tak uważa Tomasz Sobczak, ekspert z kancelarii Grynhoff Woźny Wspólnicy. Jego zdaniem jednym z warunków skorzystania z ulgi jest konieczność uzyskania opinii niezależnej jednostki naukowej, w ramach której jednostka naukowa musi potwierdzić, że technologia nie jest stosowana na świecie przez okres dłuższy niż ostatnie pięć lat.
- Trudno wyobrazić sobie jednak, by jednostki naukowe chętnie wydawały takie opinie. Ponadto trudno sobie wyobrazić, jak sprawdzają, czy technologia była bądź nie była stosowana na całym świecie przez ostatnich pięć lat. Nie ma więc żadnego racjonalnego uzasadnienia dla istnienia w ustawie tych przepisów w obecnym kształcie - stwierdza Tomasz Sobczak.
Według naszego rozmówcy najlepszym rozwiązaniem byłoby usunięcie z ustawy przepisów o uldze na nowe technologie, ponieważ nie jest ona narzędziem dla podatników, a jedynie zaśmiecaniem ustawy. Jeżeli ulga miałaby być faktycznie wykorzystywana przez przedsiębiorców, należałoby urealnić przepisy dotyczące możliwości korzystania z niej.
- Przykładowo wystarczy zmienić i rozszerzyć samą definicję nowych technologii i usunąć obowiązek uzyskania opinii jednostki naukowej według obecnych wymogów - podpowiada ekspert z kancelarii Grynhoff Woźny Wspólnicy.
Ulga na nowe technologie jest wciąż mało popularna nie tylko wśród podatników PIT, lecz także CIT. Przyczyn jest co najmniej kilka: wyłączenie stosowania tej ulgi dla osób korzystających z opodatkowania podatkiem liniowym, zakres ulgi dotyczący nabywania wyłącznie wartości niematerialnych i prawnych, warunki związane z utratą prawa do ulgi.
- Często jako przyczynę podaje się również brak wiedzy o samej uldze, mimo że jest ona dostępna już od ponad czterech lat. Z pewnością jest to również jedna z przyczyn, jednak większe znaczenie ma samo sformułowanie przepisów dotyczących tej ulgi, które powoduje, że ulga postrzegana jest często jako niedostępna bądź trudna do wdrożenia - podkreśla Adam Allen, menedżer w Ernst & Young.
Ekspert dodaje, że mimo tych zastrzeżeń ulga na nowe technologie jest warta rozważenia dla podatników kupujących technologie w postaci wartości niematerialnych i prawnych. Jej zastosowanie daje bowiem konkretną korzyść w postaci dodatkowego odpisu podatkowego.
@RY1@i02/2010/166/i02.2010.166.183.002a.001.jpg@RY2@
Ulga na nowe technologie
Ewa Matyszewska
ewa.matyszewska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu