Sensowny spór o policję
Z ostatniej chwili: w myśl obowiązującego od kilku dni prawa postanowienie o zakazie przebywania w domu sprawcy przemocy domowej (lub osoby grożącej przemocą) może podjąć interweniujący funkcjonariusz policji. To postanowienie, które skutecznie chroni ofiary oraz równie skutecznie zastrasza potencjalnych sprawców. Wszelako z jednej strony funkcjonariusze słyszą oskarżenia o „wysługiwanie się władzy” i „białoruską brutalność”, z drugiej słusznie otrzymują więcej uprawnień do działania.
Spór o policję nie jest błahy. Jest bardzo sensowne, aby piętnować wszelkie przejawy nieusprawiedliwionej brutalności z jej strony. Nie jest sensowne wyolbrzymianie antypolicyjnych poczynań demonstrantów. Podczas największej, stutysięcznej (!) demonstracji policja była spokojna, to i „strajkowy” tłum był spokojny (byłem świadkiem komicznej sceny, kiedy długi sznur policyjnych aut pomylił drogę i zaczął wykręcać na ulicy pełnej ludzi – dzięki uprzejmości uczestników manifestacji kawalkadzie udało się zawrócić).
Ale aby z takich burz medialnych wynikało coś dobrego, rozsądek przypomina, że:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.