Kłopot z autorytetami
N iszczenie autorytetów, bla, bla, bla. Autorytety przede wszystkim szkodzą sobie same. Kościół katolicki cieszył się w Polsce dużym prestiżem, zatem spokojnie niczym Titanic przemieszczał się w stronę góry lodowej – i nic go z tej drogi ni e mogło zawrócić; teraz tonie, a rozbitków nawet nie ma kto ratować, bo szalupy przehandlowano. Wielcy twórcy? W najlepszym razie wygłaszają głębokie jak wypracowanie gimnazjalisty uwagi o pisowskiej nienawiści i pisowskim szczuciu na ludzi, by szybko przejść do szczucia na PiS. Wśród prawników znalazłoby się trochę ludzi rozumnych – gdy jednak spór polityczny uderzył w środowisko prawnicze, nagle przestało ono grać rolę rozjemcy, a głosy rozsądku szybko zostały przykryte głosami donośnymi.
Tak, dobrze byłoby mieć wybitnych ludzi, którzy byliby na dodatek inni, niż są, ale na ogół ich nie mamy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.