Dziennik Gazeta Prawana logo

Moja piłkarska eschatologia

Katowice, ul. Robotnicza. 1978 r.
Katowice, ul. Robotnicza. 1978 r.Forum
9 lipca 2021

Nie mógłbym kibicować drużynie, której meczu nigdy bym nie widział na żywo – to jak wyprowadzanie pieniędzy do rajów podatkowych. Moją jedyną kibicowską walutą są emocje i wolę płacić kibicowskie podatki u siebie, na Śląsku

Kibic musi mieć swój Wielki Wybuch, mecz, od którego liczy się dzieje. Moim był finał Ligi Mistrzów z 1999 r. Miałem wówczas lat dziesięć, prawie dziesięć i pół, niebawem pod nosem miał sypnąć się wąs. Miesiące poprzedzające ten mecz pamiętam słabo. Wiem, że był mundial we Francji, zaś w II rundzie Pucharu UEFA kibol Wisły Kraków rzucił nożem w głowę Dino Baggio z Parmy. A, i był kolega, który wykorzystując moją nieznajomość rzeczy, wkręcił mnie publicznie, że pewien wybitny gruziński piłkarz nazywa się Kałmanawardze.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.