Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

W matni radykalizmu, czyli na trudne pytania ciężko znaleźć proste odpowiedzi

1 marca 2021
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

N a rracja najbardziej zapalczywych zwolennik ó w teorii, że w sądownictwie nie ma już niczego, w ostatni piątek legła w gruzach. Ci, kt ó rzy twierdzili jeszcze niedawno, że wyrok wydany z udziałem sędziego, kt ó rego powołanie oceniała nowa Krajowa Rada Sądownictwa, jest nieważny/nieistniający, zaczęli cieszyć się z orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie immunitetu SSO Igora Tulei. Szkopuł w tym, że w składzie orzekającym był sędzia, kt ó ry do sądu apelacyjnego awansował raptem miesiąc wcześniej. Przy udziale - a jakże by inaczej - nowej KRS.

Pytanie, jak oceniać skutki wyrokowania przez sędziów, którzy orzekają dzięki działaniom nowej KRS, to jeden z największych kłopotów ostatnich lat. Z jednej strony bowiem nie mam najmniejszych wątpliwości, że obecna rada nie spełnia należycie swej roli oraz została powołana w niezgodnym z konstytucją trybie (a to dlatego, że bezprawnie skrócono kadencję członków poprzedniej rady). Z drugiej - proste stwierdzenie, że wyrok wydany z udziałem sędziego po nowej KRS jest nieważny, prowadzi do opłakanych skutków. Liczba sędziów, którzy zostali sędziami w ostatnich latach lub którzy ostatnio awansowali, zwiększa się z miesiąca na miesiąc. W każdym jednym polskim sądzie - gdyby iść drogą wyznaczoną przez najdalej idących - codziennie wydaje się dziesiątki nieważnych wyroków. I to nie w sprawach politycznych, lecz dotyczących kradzieży ogórków z piwnicy, rozwodu, opieki nad dzieckiem czy nieuiszczonej przez kontrahenta zapłaty. Większości osób - czy to nam się podoba, czy nie - nie interesują spory ustrojowe; przychodzą do sądu po możliwie najszybszy i najpewniejszy wyrok.

Niektórzy prawnicy rezolutnie wskazywali, że - w pewnym uproszczeniu - sam fakt orzekania przez sędziego po nowej KRS nie oznacza, że orzeczenie jest nieważne. Powoduje natomiast wątpliwość co do niezależności sędziów. I jeśli ten test niezależności wypadnie niepomyślnie - możemy mówić o nieważności postępowania. A jeśli pomyślnie - wyrok należy uznać za wydany, gdyż nie chodzi przecież o sparaliżowanie wymiaru sprawiedliwości z tego powodu, że rządzący państwem politycy wprowadzili chaos.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.