Dziennik Gazeta Prawana logo

Ile rządu zmieści się w banku?

10 stycznia 2021

T ransfer Pawła Muchy z Kancelarii Prezydenta do Narodowego Banku Polskiego wzbudził niemało emocji. Złośliwcy zaczęli rozważać, czy zmiana pracodawcy dla byłego wiceszefa kancelarii Andrzeja Dudy to awans czy przechowalnia, bo funkcja doradcy prezesa NBP jest honorowa – szef banku nie potrzebuje żadnych rad. Niemniej ten ruch skłania do pewnej refleksji: na ile takie transfery osób, które z zarządzaniem gospodarką miały luźny związek, za to mocny z innymi organami władzy państwowej, są wskazane z punktu widzenia zagwarantowanej w konstytucji niezależności banku centralnego. Czy są dobre, czy złe w sytuacji, w jakiej znajduje się polska gospodarka. No i czy dzisiejsza polityka kadrowa jest jakimś wyjątkiem w historii NBP.

Prezydencki minister, jak sam mówi, idzie doradzać prezesowi w kwestiach legislacyjnych i prawnych. Więc pierwsze złośliwości, jakie pojawiły się wobec tego transferu, że oto wiceszef kancelarii głowy państwa i prawnik będzie doradzał prezesowi NBP w kwestiach stóp procentowych, były przestrzelone. Mucha reprezentował prezydenta wielokrotnie w procesie legislacyjnym w Sejmie, dotyczyło to przedstawiania racji głowy państwa, gdy chodziło o jego inicjatywy legislacyjne, ale także jego stanowiska w przypadku projektów innych autorów. Oczywiście szef NBP mógłby w tych sprawach zatrudnić dodatkowych urzędników, ale może skorzystać z doświadczenia byłego wiceszefa kancelarii. W tym sensie ta nominacja da się obronić. Tym bardziej że precedensy już były. Gdy prezesem NBP był Sławomir Skrzypek, prof. Ryszard Bugaj doradzał jednocześnie jemu i prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. W czasach Marka Belki doradcą prezesa NBP został były prominentny polityk SLD Wacław Martyniuk, który miał pełnić podobną funkcję. Często można było zobaczyć go później w Sejmie, gdzie w imieniu Belki podtrzymywał relacje z klubami parlamentarnymi.

Pozostało 86% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.