A przepisy sobie...
Myślę czasem, że zagłosuję tylko na taką partię, kt ó ra mi obieca, że po zwycięstwie nie uchwali ani jednej ustawy. Że stworzy rząd, kt ó ry korzystając z dostępnych instrument ó w, zacznie rozwiązywać problemy. W wielu dziedzinach wystarczyłoby, żeby zacząć egzekwować istniejące przepisy. Nasze prawo jest złe, niesp ó jne i dysfunkcjonalne, bo zmieniamy je, ilekroć pojawi się jakiś problem. Wiara w zbawczą moc prawa pisanego była silnym nurtem w XIX w. - od tego czasu moglibyśmy się już czegoś nauczyć.
Są jednak i takie problemy, których rozwiązanie rzeczywiście było trudne bez zmian legislacyjnych. Jednym z nich jest działalność firm windykacyjnych, która akurat do tej pory pozostawała poza obszarem zainteresowania państwa. Do tego stopnia, że można dosłownie dzień po wyjściu z zakładu karnego założyć specjalizującą się w tym firmę, a rekrutację przeprowadzić na najbliższej siłowni. I stosować metody odzyskiwania należności, które są na granicy prawa albo i poza nią. To oczywiście przykłady patologii - z braku powszechnie obowiązujących reguł wiele firm dobrowolnie nakłada na siebie samoograniczenia w postaci kodeksów dobrych praktyk etc., ale problem istnieje, i to od dawna.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.