Zachód ma dość przepraszania za kolonializm. Ukraina może tego nie zauważać
Ukraiński pisarz Jurij Andruchowycz słusznie mówi, że Rosja nigdy nie rozliczyła się z imperialnej przemocy. Myli się jednak, gdy widzi Zachód jako świat wiecznej skruchy. Zachód coraz częściej ma jej dość. A Ukraina sama ma problem z własną pamięcią historyczną.
Jurij Andruchowycz należy do czołowych współczesnych pisarzy ukraińskich. Osobiście cenię jego twórczość, ale niniejszy felieton jest raczej o poglądach Andruchowycza. Są one spójne: miejsce Ukrainy pisarz widzi na Zachodzie i chce, żeby pozbyła się ona wpływów rosyjskich. Swego czasu nawet naraził się niektórym swoim rodakom, bo miał śmiałość stwierdzić, że nie ma co kruszyć kopii o Donbas, ponieważ region ten to relikt sowieckości, który nie jest wart krwi ukraińskich żołnierzy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.