Ryzykanci uratują gospodarkę
Wydarzenia, które doprowadziły niemal do załamania finansowego w skali globalnej, oraz stanowiące ich następstwo spowolnienie ekonomiczne sprawiły, że narody anglosaskie zastanawiają się, co zrobić, by skierować gospodarkę na ścieżkę wiodącą ku ożywieniu. I by uniknąć podobnego kryzysu w przyszłości.
Na spotkanie Grupy 20 w kwietniu tego roku zostały przesłane rekomendacje przygotowane przez Ośrodek Badań nad Kapitalizmem i Społeczeństwem Uniwersytetu Columbia. Proponowałem w nich, by rządy - chcąc zwiększyć liczbę miejsc pracy - powołały specjalną klasę banków, które działałyby według zapomnianej sztuki finansowania projektów inwestycyjnych. Sto lat temu tę rolę dobrze pełniły stare banki kupieckie. Ponowiłem też swoje poparcie dla subsydiowania firm, które zatrudniają nisko opłacanych pracowników (Singapur przyjął ten pomysł - i można mu pozazdrościć efektów).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.