Kara za niejasne umowy
Każdy, kto czytał wczoraj informację o umowie zawartej między PGNiG a Petrolinvestem, musiał się zastanawiać, o co w niej chodzi. Po co spółka, której firma zależna chciała pozywać Petrolinvest za długi (spłacane teraz w ratach), zawiera z nim umowę, w której jest mowa o opcji na zakup akcji albo aktywów? Tych niejasności nie rozwiały tłumaczenia członków zarządu PGNiG, którzy mówili, że nie chodzi o wejście kapitałowe, ale o zabezpieczenie na wypadek kłopotów Petrolinvestu z płaceniem. Czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby zażądanie gwarancji bankowych? Co ciekawe jednak, rynek, mimo tych wszystkich niejasności i znaków zapytania, bardzo szybko ocenił, dla kogo ta umowa ramowa nie jest korzystna. Kurs PGNiG spadł o 1 proc. To tylko pozornie niewiele - ale tak naprawdę kapitalizacja firmy spadła o ok. 200 mln zł. To znacznie więcej niż ok. 75 mln zł, jakie wczoraj zyskał na wartości Petrolinvest (wzrost o ponad 15 proc.). Najwyraźniej inwestorzy nie tylko obniżyli cenę spółki gazowej o ewentualny "zysk" Petrolinvestu, ale jeszcze naliczyli dodatkową karę za zawieranie niejasnych, mało zrozumiałych umów.
@RY1@i02/2009/231/i02.2009.231.166.002b.001.jpg@RY2@
Marek Siudaj
Marek Siudaj
marek.siudaj@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu