Co będzie po kapitalizmie?
W roku 1989 zachłysnęliśmy się kapitalizmem. Po latach obłudnego socjalizmu nareszcie przestano nam wmawiać, że pracujemy dla dobra, budowania... Mogliśmy otwarcie powiedzieć sobie i innym, że motorem działania jest zysk. I nic innego.
Pogląd, że zysk jest celem każdej firmy, wiąże się historycznie z epoką, kiedy głównymi aktorami światowej sceny gospodarczej byli właściciele kapitału (ludzie bądź banki) i mogli podejmować arbitralne decyzje w stosunku do należących do nich organizacji gospodarczych. Na przełomie XIX i XX wieku opinia publiczna fascynowała się postaciami wielkich posiadaczy: Rothschildów, Fordów, Poznańskich. Nieco później w niektórych kręgach intelektualnych zaczęła się pojawiać fascynacja sowieckim kapitalizmem państwowym, czyli komunizmem. W rzeczywistości różnica pomiędzy Henrym Fordem a Józefem Wissarionowiczem Stalinem była taka, że Ford swoje imperium stworzył pracą, a Stalin zrabował, no i że Ford potrafił zarządzać, a Stalin nie. Obaj jednak byli wielkimi posiadaczami, którzy rządzili twardą ręką z pozycji właściciela.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.