Zero innowacyjności
Młodzi polscy informatycy z Uniwersytetu Warszawskiego wygrywają bez przerwy europejskie i światowe konkursy. Mamy wielu znakomitych doktorantów z dziedzin ścisłych i humanistycznych. Co oni wszyscy mają ze sobą zrobić, skoro w Polsce nie ma dla nich miejsca. Nie ma miejsca, bo praktycznie nie istnieją think tanki. Nie istnieją, bo nikt nie wyraża na nie zapotrzebowania. Praktycznie codziennie dostaję zaproszenie na kolejną dyskusję, która polega na mieleniu w koło Macieju tych samych tematów przez ludzi o średnich kompetencjach i w wieku powyżej pięćdziesiątki. Istniejące instytucje i instytuty działają na zasadach usługowych, bo tylko tak mogą być finansowane z pieniędzy unijnych, które tylko teoretycznie są przeznaczone na innowacje, a praktycznie na przykład na dbanie o przestrzeganie praw człowieka. Jest to oczywiście słuszne, ale element intelektualny jest tu niezbyt istotny.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.