Polska ligą dla siebie
Notowania Węgier nurkują, madziarski kryzys jednak w małym stopniu oddziałuje na Polskę. Inwestorzy oraz agencje ratingowe nie wciskają nas już do jednego worka z innymi państwami regionu. Staliśmy się rzeczywistością gospodarczą samą w sobie, co jest naszym wielkim, choć niedocenianym sukcesem.
Początkowo umiejscawiano nas w Europie Wschodniej. Po wejściu do NATO i UE razem z Węgrami, Czechami, Słowakami i Bałtami staliśmy się Europą Środkową. Kiedy wybuchł kryzys, ekonomiści i inwestorzy, patrząc na zapaść Litwy, Łotwy i Estonii, mieli też przed oczami Polskę. Z czasem okazało się, że mamy odmienną politykę fiskalną, kondycję banków, itd. Nie tworzymy jedności ani z Bałtami, ani Ukrainą. Zachodnim analitykom dojście do tej banalnej konstatacji zajęło parę lat.
W rok 2010 weszliśmy jako byt oceniany w oderwaniu od innych państw regionu. To uboczny efekt kryzysu, ale także naszej konsekwencji w walce o miejsce w Europie. Opłaciło się.
@RY1@i02/2010/139/i02.2010.139.000.002e.001.jpg@RY2@
Andrzej Talaga
Andrzej Talaga
andrzej.talaga@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu