Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Moralność płatnicza w kryzysie

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Podobno polscy przedsiębiorcy nie dali się stłamsić kryzysowi: lekcja z początku dekady, gdy firmy masowo traciły płynność finansową, miała im się bardzo przydać. Nie było prostego cięcia kosztów - czyli wyrzucania pracowników na bruk. Tym razem mieliśmy tzw. dzielenie się pracą. Nie było udawania, że nic się nie stało, i produkowania mimo załamującego się rynku. Tym razem dostosowanie było szybkie i precyzyjne: produkcja stop, inwestycje stop, zapasy na sprzedaż. Wszystko po to, by w miarę bezboleśnie przeczekać czas spowolnienia. To, co się nie zmieniło w ciągu tych 10 lat, to stosunkowo niska tzw. moralność płatnicza. Sami przedsiębiorcy chyba nie mają złudzeń: opóźnienia w płatnościach do tej pory były - i nadal częściowo są - najłatwiejszym sposobem finansowania swojej działalności. Właściciele firm zdają chyba sobie z tego sprawę, skoro biura informacji gospodarczej - jak Krajowy Rejestr Długów - wydały w ubiegłym roku prawie dwukrotnie więcej raportów niż rok wcześniej. A jeśli porównać to z rokiem 2007, to był to czterokrotny wzrost. Jaki z tego wniosek? Firmy sobie nie ufają. I słusznie, bo w niektórych branżach problem zatorów płatniczych to być albo nie być dla 70 proc. przedsiębiorstw. Pytanie brzmi: czy to zawsze można zrzucić na kryzys? Czy może jednak jest to po prostu nieuczciwe.

@RY1@i02/2010/028/i02.2010.028.166.002b.001.jpg@RY2@

Marek Chądzyński

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.