Dni, które wstrząsną światem finansów. Dwa scenariusze, oba trudne
Zbliżają się dni, które zdecydują o przyszłości finansowej infrastruktury świata. 8 grudnia odbędzie się posiedzenie Rady EBC, na którym mają zostać obniżone stopy procentowe i odpalona bazooka z pieniędzmi, a na 9 grudnia zwołano Radę Unii Europejskiej, która ma określić nową architekturę zarządczą strefy euro. Presja rynków na takie działania jest ogromna. Przypomnijmy, inwestorzy prawie przestali kupować obligacje, nie tylko krajów południa Europy, lecz także centrum, łącznie z Niemcami. Bankowe szczury coraz szybciej uciekają z tonących okrętów na południu Europy. Każdy, który już ucieknie, z dumą ogłasza, że właśnie sprzedał kolejne miliardy włoskich obligacji. Nastąpiła seria obniżek ratingów, kolejne zostały zapowiedziane, pojawiły się raporty MFW i OECD wskazujące na wysokie ryzyko megakryzysu i depresji. Światowe media wzywają codziennie, ustami finansistów (takich jak George Soros lub Bill Gross) i piórami znanych publicystów (jak Martin Wolf z "Financial Timesa"), do działania. Zgodnie z tymi wezwaniami EBC ma zacząć drukować pieniądze na wielką skalę, a liderzy strefy euro podjąć decyzję o emisji wspólnych obligacji, co sprowadza się do tego, że Niemcy zagwarantują swoimi wpływami podatkowymi długi Włochów. Jeżeli 8 i 9 grudnia EBC i liderzy strefy euro nie zrobią tego, czego od nich oczekują rynki finansowe, czeka nas Eurogedon, czyli katastrofa, która zdemoluje istniejący finansowy porządek kontynentu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.