Człowiek przegrywa z naturą
Najbardziej optymistycznie wobec świata nastawieni filozofowie byli jednak przekonani, że człowiek, który potrafi sobie poradzić ze wszystkim, nie poradzi sobie z naturą. Czasem było to powodem ich krytyki Pana Boga, jak to zrobił Wolter po trzęsieniu ziemi w Lizbonie, czasem zaś przyjmowali to ze stoickim spokojem. Oczywiście znaleźli się, jak zawsze, głupcy, którzy mniemali, że naturę da się całkowicie okiełznać. Najczęściej byli to socjaliści utopijni, nieszkodliwi mędrkowie z dziewiętnastowiecznego Paryża, czasem także socjaliści utopijni, ale straszliwie szkodliwi w postaci bolszewików, którzy chcieli zmienić wszystko: bieg rzek, kod genetyczny roślin czy ludzką naturę. Jeszcze inna tendencja polegała na lekceważeniu natury, czyli na przekonaniu, że uda się militarnie pokonać Rosję mimo mrozu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.