Dziennik Gazeta Prawana logo

Trwa recydywa socjalizmu

29 czerwca 2018

Gdy szalał kryzys finansowy, padały banki, a państwo musiało je ratować, można było zrozumieć powracające co jakiś czas pytania o koniec kapitalizmu. Odpowiedź na nie przyszła znacznie wcześniej, niż się większość spodziewała. Półtora roku po upadku Lehman Brothers zbankrutowała Grecja, rok później Irlandia, a ostatnio Portugalia. Zapewne niektórych razi sformułowanie "zbankrutowała" w odniesieniu do krajów, które nie ogłosiły niewypłacalności, a zwróciły się o pomoc finansową do UE i MFW. Ale przecież konieczność przyjęcia takiej pomocy nie jest niczym innym jak ogłoszeniem niewypłacalności. Grecja zapłaciła za lata socjalizmu, zbyt sztywnych przepisów regulujących życie gospodarcze, życia ponad stan, za stały przyrost długu i oszukiwanie w statystykach. Wprowadzane teraz tam reformy polegają na odejściu od rozwiązań socjalistycznych, zwiększeniu konkurencji na rynku, redukcji socjalnych prezentów, na które państwa nie stać. Podobnie jest w Portugalii, która w skali mniejszej niż Grecja popełniła podobne błędy. Sztywny rynek pracy, przywileje socjalne, rosnący dług, wysokie płace w relacji do wydajności i w efekcie niekonkurencyjna gospodarka. Przykład Irlandii jest o tyle inny od dwóch wcześniej opisanych, że główną przyczyną problemów fiskalnych nie był tam socjalizm, lecz wielkość sektora bankowego w tym kraju. Banki irlandzkie okazały się za duże jak na możliwości gospodarki i ich ratowanie kosztowało 20 proc. irlandzkiego PKB. Gdyby tę samą kwotę na ratowanie swych banków miał przeznaczyć rząd niemiecki, byłoby to jedynie 1,2 proc. niemieckiego PKB.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.