PAP-owska racja stanu
"PAP-owska dociekliwość" pewnie na trwałe zapisze się w slangu medialnym. Ale przy okazji wypłynął jeszcze jeden ciekawy związek frazeologiczny - racja stanu. Poseł Jerzy Fedorowicz w poranku radiowym, choć nie pochwalał telefonu ministra Arabskiego do szefa PAP, to zwracał uwagę, że redaktor powinien się kierować racją stanu. Powinien wiedzieć, jakie pytania do premiera są właściwe, a jakie nie. Panu posłowi łatwo to mówić, w końcu ma doświadczenie aktorskie, pomocne w wiernym recytowaniu treści pożądanych przez partyjnych zwierzchników. Ale nam, zwykłym redaktorom, bez wrodzonych talentów, ciężko jest czasem nadążyć za nieustannie zmieniającymi się interesami państwa.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.