Cierpimy na syndrom gotowanej żaby
Prognozy demograficzne ONZ wskazują, że ludność Polski będzie się kurczyć i w ciągu półwiecza spadnie do nieco ponad 33 mln z 38,5 mln obecnie. Pod koniec obecnego stulecia ma nas być mniej niż 30 mln, a w wariancie pesymistycznym tylko 16 mln. Natychmiast pojawia się pytanie, jak powinny zachować się elity kraju, gdy dowiedzą się o możliwości realizacji takich scenariuszy. Czy media powinny o tym informować co najmniej tak często, jak o tym, co zjadła na obiad jakaś celebrytka, która jest znana z tego, że jest znana. Czy nachodzące zmiany demograficzne nie powinny być opisywane na pierwszych stronach poczytnych gazet co najmniej tak samo często, jak pisano o mamie Madzi albo Tadzia, wszystko jedno.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.