Bez informacji bezpańskich pieniędzy będzie przybywać
W instytucjach finansowych leżą bezpańskie miliardy - pieniądze, do których nikt się nie przyznaje. I takich niczyich sum będzie przybywać, bo Polacy się bogacą, a ich oszczędności rosną. Na dodatek coraz trudniej będzie o informacje, jakie zmarły posiadał lokaty czy inwestycje. Coraz częściej bowiem korzystamy z internetu - informacje o stanie konta trafiają do poczty elektronicznej, do której logowanie wymaga hasła. Prędzej czy później zawieranie umów też przeniesie się do sieci. I nie będzie już żadnych papierów, które leżą w domu i w razie nieszczęścia umożliwią spadkobiercom zapoznanie się ze stanem finansów zmarłego.
Byłoby więc dobrze przejrzeć przepisy dotyczące różnego rodzaju instytucji finansowych i sprawdzić, czy zostały tam wpisane reguły dotyczące postępowania w sytuacji, kiedy rachunek "zamiera" - pieniądze przestają płynąć na konto i z niego wypływać. Ubezpieczyciele i banki takich przepisów nie mają. Niektóre wprawdzie mogą rozwiązać umowę i wysyłają odpowiednią informację, ale większość nie robi nic. Pieniądze leżą i przechodzą w końcu na własność banku albo nieuczciwych pracowników, jeżeli są w stanie na tych środkach położyć łapę.
Obowiązek wysyłania monitów do właścicieli "zamarłych" rachunków powinna mieć każda instytucja finansowa. I dopiero po tym, jak trzeci czy piąty monit zostanie bez odpowiedzi, zastanowić się, co dalej. W innym wypadku zaś nie powinna mieć prawa do dysponowania pieniędzmi, nawet gdyby leżały one już 20 lat.
Nieco inna historia jest w przypadku OFE. Tutaj bowiem głównym problemem jest brak wiedzy, że pieniądze w funduszu emerytalnym podlegają dziedziczeniu czy podziałowi w razie rozwodu. Przydałaby się więc kampania informacyjna w tej sprawie. Tylko nie wiadomo, kto ją sfinansuje - same fundusze mają mniej pieniędzy po obcięciu składki. Z kolei rząd może nie być zainteresowany krzewieniem wiedzy o funduszach. Dziś sprawia wrażenie, jakby był gotów położyć rękę na pieniądzach w OFE. Tak samo jak od pewnego czasu zabiera środki z Funduszu Rezerwy Demograficznej, który miał służyć nie obecnym, ale przyszłym emerytom.
@RY1@i02/2012/150/i02.2012.150.000000200.802.jpg@RY2@
Marek Siudaj, kierownik działu branże i firmy
Marek Siudaj
kierownik działu branże i firmy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu