Jak mało kto wierzymy, że można ciastko i mieć, i zjeść
W sferze oczekiwań, jesteśmy narodem zdecydowanie lewicowym. Ponad wszystko cenimy bezpieczeństwo socjalne. I chociaż często powątpiewamy w różne instytucje, jak chociażby w zdolność ZUS do wypłacania nam w przyszłości emerytur, to jednak nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której państwo nie miałoby obowiązku brania nas na swoje utrzymanie, w sytuacji gdy popadamy w tarapaty. Płacąc niemałe przecież podatki, słusznie oczekujemy też, że państwo zapewni nam bezpłatną edukację czy opiekę medyczną. Skala oczekiwań jest tym większa, im większe są nasze niezaspokojone z powodu niezbyt zasobnego portfela potrzeby. Jednocześnie w sferze postaw fiskalnych jesteśmy skrajnie liberalni. Podatki płacimy niechętnie, o ile już w ogóle trzeba. A gdy tylko pojawia się konieczność ich podnoszenia, w ramach wrodzonego solidaryzmu społecznego gotowi jesteśmy wskazać każdego, komu można by odebrać jakiś nieuzasadniony naszym zdaniem przywilej socjalny lub podatkowy. Byle tylko kosa fiskalna nie przycięła naszych własnych kieszeni.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.