Euro 2012, czyli święto zagubionego policjanta
Człowiek rozumny nie sika pod wiatr - głosi stare porzekadło. Żal to stwierdzić, ale w resorcie spraw wewnętrznych o tym zapomnieli. Politycy po raz kolejny pokazują nam, że nie tylko są pozbawieni szóstego zmysłu, ale prawdopodobnie są również nie do końca wyposażeni w sztafaż intelektualny pozwalający na przewidywanie skutków swoich działań. Po kompromitacji transportowej, której efektem jest brak sieci dróg na Euro 2012 i szybkich połączeń kolejowych, nadszedł czas na przekroczenie kolejnej granicy absurdu. Tym razem nie chodzi o nowy pękający asfalt na budowanych drogach, przez który polscy kierowcy pękają ze śmiechu, ale o rzeczy z zasady poważniejsze. Chodzi o nasze bezpieczeństwo i o wizerunek Polski w chwili rozgrywania największej międzynarodowej imprezy sportowej, jaka kiedykolwiek miała miejsce w naszym kraju.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.