Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczera wiara kontra emocje

1 lipca 2018

Minister Bogdan Zdrojewski, komentując wczoraj protesty przeciwko ACTA, powiedział, że skoro "wielu prawników nie jest w stanie właściwie zinterpretować niektórych przepisów polskiego prawa, to nie można tego oczekiwać od osób, które nie posiadają wykształcenia prawniczego i reagują na pewne rzeczy emocjonalnie".

Nawet jeśli zwykli ludzie rzeczywiście nie są w stanie zrozumieć tego dokumentu, to rodzi się pytanie, dlaczego wzbudził on tak poważne zastrzeżenia również 25 europejskich profesorów specjalizujących się w prawach autorskich? I dlaczego negatywnie wypowiadają się o nim zarówno europejski, jak i polski inspektor ochrony danych osobowych? Czy oni też reagują emocjonalnie?

Wiara rządu w to, że umowa ACTA nie niesie ze sobą żadnych zagrożeń, wydaje się szczera. Kto jednak da nam gwarancję, że to polski sposób rozumienia jej postanowień zwycięży i inne kraje będą je tak samo interpretować? Jak wynika z umowy, powstać ma na jej mocy specjalny komitet ds. ACTA, którego zadaniem będzie m.in. wydawanie "zaleceń w odniesieniu do wdrażania i funkcjonowania" umowy. Może się więc okazać, że sposób, w jaki przepisy chciałby czytać minister Zdrojewski, będzie odległy od oficjalnej wykładni komitetu.

Poza wszystkim przedstawiciele rządu twierdzą, że ACTA nie wprowadza nic, czego w polskim prawie by nie było. Tym bardziej więc warto się zastanowić, po co w ogóle ją podpisywaliśmy. Zwłaszcza że nie jest nawet jasne, czy umowa ta jest wiążąca dla USA, które ją wymyśliły.

W jednym rząd bez wątpienia ma rację: podpisanie umowy nic jeszcze nie znaczy. Może ją zablokować Parlament Europejski, chociażby odsyłając - co już próbował zrobić - do zbadania przez Trybunał Sprawiedliwości UE. W sprawie przepisów karnych, głosując nad ratyfikacją, będzie mógł się wypowiedzieć nasz Sejm. A wynik głosowania, sądząc po komentarzach członków PSL, nie jest jeszcze wcale przesądzony.

@RY1@i02/2012/019/i02.2012.019.18300100b.802.jpg@RY2@

Sławomir Wikariak, dziennikarz działu prawo

Sławomir Wikariak

dziennikarz działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.