Cały czas jak za Gierka
Skala kradzieży przy budowie dróg i autostrad jest dla mnie porażająca. Z placów robót znikają tysiące ton kruszyw i piasku, maszyny i urządzenia. Swego czasu "Gazeta Wyborcza" pisała o chętnych robotnikach, którzy jeździli wokół budowanej autostrady i oferowali wyasfaltowanie podjazdów niskim kosztem. Przerażająca jest informacja, że do tej pory branża nie przejmowała się szczególnie tym znikaniem, gdyż było ono wliczone w koszty. Aż strach pomyśleć, jaki odsetek wydatków publicznych na budowę tras stanowił ten złodziejski narzut.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.