Trudno dziś o optymizm
Przywykliśmy do myślenia w kategoriach sukcesu, bo do tego przyzwyczaja nas dzisiejszy świat. Również media, dla których rekordy są zdecydowanie bardziej pociągającą pożywką niż nudna codzienność. Potrzeba nieustannego wzrostu wskaźników ekonomicznych i zysków firm została już chyba zakodowana w naszej świadomości, choć w gruncie rzeczy jest irracjonalna, bo gospodarka to nie wyścig, a napinanie się ponad miarę często kończy się kłopotami. Pewnie, że szybszy wzrost gospodarki oznaczałby dla nas lepsze perspektywy: pewność zatrudnienia, wzrost płac, większa skłonność do zakupów, co napędzałoby produkcję, sprzedaż, inwestycje i biznesowa machina jechałaby szybciej. A że jedzie trochę wolniej? Dzięki temu są mniejsze szanse na wypadnięcie z szyn.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.