Świat liberalny i wojna
W1990 r. miałem okazję rozmawiać w Yale z najwybitniejszym i chyba ostatnim tej klasy filozofem i socjologiem wojny (także historykiem) sir Michaelem Howardem. Był jednym z nielicznych ludzi na Zachodzie, którzy po przemianach 1989 r. uznali, że wojna jest w dalszym ciągu prawdopodobna. Opowiadał, że wojny rozpoczynają się niemal zawsze niespodziewanie, bo myślą o nich tylko wojskowi, a politycy traktują je jako narzędzie. Szydził - już wówczas - z używania eufemizmu "konflikt zbrojny" zamiast mówienia wprost o wojnie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.