Żegnaj, deputacie
Oj, chyba znów zapłoną opony przed Sejmem. Górnicy mogą stracić deputat węglowy, co im się bardzo nie podoba. I ja ich rozumiem. Nauczyli się traktować go jako stały dodatek do pensji. Więc uważają, że dzieje im się krzywda. Ale pewna epoka się skończyła. Zwłaszcza że ów węglowy deputat był fikcją. Mało już kto brał z kopalni czarne bryły, żeby palić nimi w piecu. Zamiast niego mieszkający w blokach lub opalanych gazem domkach pracownicy woleli wziąć pieniądze. Każdy by tak zrobił. No, z wyjątkiem starzyków, którzy swoje emeryckie lata spędzali, siedząc przy piecu. Ale umówmy się, kiedy nie stanie ich, skończy się i palenie pod blachą.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.