Kremlowska pajęczyna
Umiłowanie pokoju i braterstwa między narodami to znaki firmowe rosyjskiej dyplomacji. Przy ich użyciu już nieraz udawało się paraliżować kraje demokratyczne i realizować imperialne cele Moskwy
Jak za starych, dobrych czasów zjechali w ostatnią niedzielę do Rosji przywódcy różnych egzotycznych organizacji. Acz tym razem nie są to komuniści czy pacyfiści, lecz ... separatyści. Na kongres "Dialog narodów. Prawo narodu do samostanowienia" oficjalnie zaprosił ich Antyglobalistyczny Ruch Rosji. Wśród gości z Europy Zachodniej znaleźli się przedstawiciele północnoirlandzkiej partii Sinn Fein, będącej kiedyś polityczną przybudówką terrorystycznej IRA. Razem z nimi na sali obrad zasiedli przywódcy Solidarność Katalońskiej na rzecz Niepodległości, która chce oderwać ten region od Hiszpanii. Pojawili się też Włosi z ruchu Millenium. Rok temu ich lider Orazio Maria Gnerre ogłosił, że: "Europa po więcej niż 60 latach strategicznej niewoli narzuconej przez NATO i kontrolowanej dekonstrukcji jej kulturowej tożsamości może dzięki przejściu do wielobiegunowego systemu geopolitycznego odzyskać niepodległość historyczną, geopolityczną, a także suwerenność i godność". Szansy na to upatruje w strategicznym sojuszu z putinowską Rosją. Oprócz przedstawicieli krajów Unii Europejskiej zaproszenie przyjęli również aktywiści m.in. z Frontu Polisario z Sahary Zachodniej, Portoryko czy Hawajów. Oczywiście wyjątkowo mile widziani byli liderzy z Naddniestrza, Osetii Południowej i Abchazji, a przede wszystkim Donieckiej Republiki Ludowej.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.