A panu sędziemu Trybunału Konstytucyjnego życzę niesprawiedliwości
Od wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zatrzymywania prawa jazdy za przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h minął tydzień. A ja wciąż nie potrafię przejść nad nim do porządku dziennego. Przypomnę krótko, że rzecznik praw obywatelskich zaskarżył przepisy obligujące do zatrzymania prawa jazdy, dowodząc, że stanowi to podwójne karanie za ten sam czyn. Z jednej strony policjant lub sąd nakładają karę z kodeksu wykroczeń, a z drugiej starosta stosuje karę administracyjną w postaci zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące. Trybunał Konstytucyjny uznał, że o złamaniu zasady ne bis in idem mowy być nie może. Jednak to nie treść wyroku jest bulwersująca, ile sposób, w jaki trybunał go uzasadnił.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.