Dziwię się ministrowi, że się nie dziwi
Podobno doświadczenie uczy nas, że niczego nie uczymy się przez doświadczenie. W ubiegłym tygodniu po raz kolejny przekonałem się o prawdziwości tego twierdzenia, dziwiąc się działaniom naszych polityków. Zupełnie jakbym dopiero co urwał się z choinki. A jednak. Najpierw w osłupienie wprawiła mnie zapowiedź wysłania do Londynu trójki naszych ministrów w reakcji na zabójstwo Polaka w miasteczku Harlow w Wielkiej Brytanii. Ostatecznie na Wyspach interweniowało tylko dwóch: Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji, oraz Witold Waszczykowski, szef MSZ. Co jednakowoż wcale o jedną trzecią mojego zdziwienia nie zmniejszyło.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.