Wyznawcy św. Katastrofy
Czy rzeczywiście jest tak źle? Czy naprawdę żyjemy na przednówku wielkiego, nieuchronnego kataklizmu, do którego sami - czytaj: Zachód - się doprowadzimy? A może to nie do końca tak. Albo jeszcze dosadniej: może żadna katastrofa na horyzoncie się nie czai, a jedynie my zatraciliśmy zdolność racjonalnego myślenia?
Jest źle. Świat trzęsie się w posadach, przyszłość w czarnych barwach się rysuje, autorytety ośmieszone, moralne fundamenty w rozsypce. Gdzie się człowiek nie obejrzy, tam katastrofa. Młodzi pozbawieni pracy i perspektyw są pierwszym w historii pokoleniem, które może mieć gorzej niż ich rodzice. Unia Europejska stoi na skraju urwiska, już nikt nie pyta, czy spadnie, tylko kiedy i kogo pociągnie za sobą. Rosyjski niedźwiedź się obudził, szczerzy kły i szykuje się do wojny, a światowa gospodarka, wymęczona kryzysem i przysypana bilionami bezwartościowych dolarów, euro i jenów, od lat nie może złapać tchu. Neoliberałowie przetrącili kapitalizmowi kręgosłup, więc kuśtyka on z trudem, rozglądając się z niepokojem na boki, choć niepotrzebnie, bo i kto miałby mu zadać cios ostateczny. Przecież nie socjalizm, ten od lat spoczywa w pokoju pod grubą warstwą ubitej ziemi. No i jeszcze ta arabska szarańcza, z pasami Szahida na piersi, wlała się do nas od południa i wysysa życiodajne zasiłki, buduje meczety i głośno marzy o wsadzaniu chrześcijan do więzień. A za nią populiści, Donaldy Trumpy i Marie Le Pen, chcą wysadzić demokratyczny porządek w powietrze, w sumie to nawet podobnie jak żołnierze Państwa Islamskiego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.