Wolność i równość
Z pewnym opóźnieniem, wynikającym z nieobecności w kraju, przeczytałem w "Polityce" (6/2016) raport z badań społecznych autorstwa prof. Radosława Markowskiego i dr. Michała Kotnarowskiego. Z wielu względów wydał mi się on zastanawiający. Po pierwsze z powodu zupełnie beztroskiego posługiwania się przez jego autorów takimi terminami, jak "nowoczesność" czy "postęp społeczny". W nauce, którą reprezentuję (filozofia polityki), stanowią one przedmiot nieustannych sporów od bardzo dawna, tutaj zaś przyjmowane są jako niewymagające zdefiniowania czy choćby dopowiedzenia. Podobnie zresztą jak terminy "tradycja" czy "tradycyjne wartości". (Prawdopodobnie z braku świadomości stopnia skomplikowania sprawy ich rozumienia wynika także zupełna beztroska autorów raportu w przeciwstawianiu "nowoczesności" "wartościom tradycyjnym" czy "postępu" "tradycji").
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.