Wilczki z Karasia
Miarą klęski "Dożywocia" w Teatrze Polskim w Warszawie jest cisza panująca na widowni
Mocno zdziwiłem się, gdy się dowiedziałem, że to Filip Bajon przygotowywać będzie w Polskim komedię Fredry. Nie dlatego, bym artysty nie cenił - przecież spod jego ręki wyszedł chociażby "Magnat", w mojej opinii jeden z najwybitniejszych polskich filmów wszech czasów. A jeszcze "Aria dla atlety", "Wahadełko" - miejsca w historii rodzimego kina nikt Bajonowi nie odbierze. Niemniej w ostatnich latach przeżywa on regres formy, czego dowodem były "Panie Dulskie". Najistotniejsze jednak, że poprzednia próba Bajona z Fredrą - ekranizacja "Ślubów panieńskich" - zakończyła się najbardziej spektakularną z klap.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.