Dziennik Gazeta Prawana logo

Kuchenne prawo

28 listopada 2017

Z punktu widzenia kuchni legislacyjnej najważniejsze są chyba ustawy pilne . Gdyby były jak szybkowar, to jeszcze pół biedy, ale często są skróceniem ścieżki legislacyjnej bez oprawy termicznej. Jak można być zdrowym po czymś takim?

Hurtownia kojarzy się ze zbiorem produktów, niekoniecznie tej samej kategorii, pewną grupą materiałów, która powinna masowo, czyli w jak największej ilości i szybko, zostać upłynniona. Temu poświęcony był ostatni mój felieton (DGP nr 206, 24 października 2017 r.). Niektórzy uważają, że był on dosyć ostry (gdyby państwo wiedzieli, jak go w ostatniej chwili złagodziłem!); że użyłem określeń "głupi przepis", zamiast subtelnych "przepis rodzi wątpliwości", "przepis niejasny", "wątpliwy". Jak mogłem zawoalować swą wypowiedź, gdy woalką zasłaniają się projektodawcy przepisów? Dlaczego to ja mam być delikatny, gdy po drugiej stronie "sporu" używa się bez jakichkolwiek oporów podstępu i ciężkiego oręża?

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.