Dziennik Gazeta Prawana logo

Syndrom Wołodyjowskiego

Wołodyjowski zaś zdjął hełm z głowy: chwilę spoglądał jeszcze na ruinę, na to pole chwały swojej, na gruzy, trupy, odłamy murów, na wał i na działa, następnie podniósłszy oczy w górę, począł się modlić" - opisywał Henryk Sienkiewicz. Na "małego rycerza" czekało jeszcze jego przeznaczenie. Musiał wysadzić się z twierdzą kamieniecką w powietrze. A przeznaczenia nie można uniknąć, zwłaszcza jeśli bohater całym swym intelektem i osobowością tak kreśli ścieżki losu, by na koniec musiało się ono zrealizować.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.