Powrót prawa i sprawiedliwości
Pierwszą decyzją premiera Grzegorza Schetyny było niezwłoczne opublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r., których zamieszczenia w Dzienniku Ustaw odmawiała kancelaria Beaty Szydło. Z kolei prezydent Donald Tusk tuż po złożeniu przysięgi spotkał się z Romanem Hauserem, Andrzejem Jakubeckim i Krzysztofem Ślebzakiem, którzy przez Sejm VII kadencji zostali wybrani na stanowiska sędziów TK - i odebrał od nich ślubowanie, bo jego poprzednik Andrzej Duda nie uczynił tego przez 5 lat. Takie informacje mogą się pojawić dopiero w 2020 r. Aby do tego doszło, PiS musiałby stracić w wyborach władzę. Przyjmijmy, że tak się stanie. Co uczyni zwycięska antypisowska koalicja, aby konstytucyjny zapis - "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa" - przedstawiał realną rzeczywistość? Dziś, po "przywróceniu sądów polskiemu społeczeństwu", przywołany art. 2 ustawy zasadniczej brzmi niczym orwellowska fraza.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.