Dziennik Gazeta Prawana logo

Wołający na puszczy

26 czerwca 2018

Spór o Puszczę Białowieską dawno wymknął się logice, a argumenty zostały zastąpione emocjami. A gdybyśmy spojrzeli na to z dystansu?

Ekoterroryści walczą z mordercami drzew - taki wniosek mógłby wyciągnąć przybysz z obcej planety, gdyby wziął na poważnie wszelkie doniesienia na temat konfliktu o Puszczę Białowieską. Zamiast debat organizuje się protesty. Zwaśnione strony szukają sojuszników i nie przebierają w środkach. Wojna trwa, przewalają się fronty, Komisja Europejska, UNESCO, brzęczą łańcuchy, warczą harvestery. Tylko o co naprawdę toczy się ta wojna? O puszczę czy może o gromadzenie młodego elektoratu, który w przyszłym roku pójdzie do urn wyborczych? A może jakieś znaczenie mają także pieniądze? Te z jednego procentu dla NGO, które muszą udowadniać swoją niezbędność, walcząc o cokolwiek, aby ktoś chciał sięgnąć do portfela. Jest jeszcze jedna ważna rzecz: ideologia. Żołnierze nie muszą wiedzieć, o co idzie gra. Mają walczyć, być wierni i wierzyć, że to po ich stronie jest słuszność.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.