Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszystkie kanty prezydenta

29 czerwca 2018

Przez Biały Dom przewinęło się spore grono politycznych kanciarzy, lecz ten największy wcale nie nazywał się Donald Trump

Donald Trump to oszust i blagier, który zostanie dyktatorem" - prorokował miliarder George Soros na początku tego roku podczas Forum Ekonomicznego w Davos. Prezydent konsekwentnie dewastujący to, co przez lata budował liberalny establishment, musi być dla Sorosa jak monstrum z sennych koszmarów. Wszystko przez podważenie powszechnej wiary w zbiór prawd i zasad, które kształtują obecne zachowania społeczne. Natomiast to, co zajmowało dotąd margines poglądów akceptowalnych, Trump wpycha na miejsce zarezerwowane dla tzw. mainstreamu. Konieczność walki z globalnym ociepleniem, surowy zakaz wartościowania ludzi ze względu na ich wyznanie czy przestrzeganie w każdych okolicznościach praw człowieka - to wszystko nowy prezydent z miejsca odrzuca. Regularnie oznajmia, że polityczna poprawność była oszustwem, służącym niewoleniu zwykłych obywateli, wzbudzając niekłamaną wściekłość socjety. Dzięki niej wygrał wybory, bo stanowiła dla rozczarowanych obywateli wiarygodny dowód na to, że nie jest człowiekiem establishmentu. Zaś w czasach pokryzysowych zawsze panuje największe zapotrzebowanie na takich właśnie polityków, ponieważ lud utracił zaufanie do dotychczasowej elity.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.