Atomice na zakręcie
Wywiady ze zmarłymi to niestety nadal margines polskiego dziennikarstwa, dlatego trudno przepytać Sławomira Mrożka, czy jest zachwycony, że miał rację. Każdy, kto pamięta opowiadanie "Wesele w Atomicach", od razu zrozumie, o czym mowa. Wspomniana w tytule wieś szokuje swoją nowoczesnością, a zarazem urzeka konserwatyzmem. Mieszkańcy wprawdzie na co dzień mają do dyspozycji reaktory atomowe i inne wytwory nowoczesnych technologii, lecz jednocześnie kultywują stare tradycje, chodzą do kościoła oraz uwielbiają bijatyki na weselach. Nawet w trakcie wspomnianego mordobicia udaje im się używać zarówno rakiet średniego zasięgu, jak i noża. Słowem idealne połączenie tradycji z nowoczesnością.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.