Dekonstruktorzy wszystkiego
Największą zagadką w Polsce jest to, dlaczego komukolwiek chce się jeszcze coś nowego tworzyć. Przecież i tak za kilka lat zostanie to zdemontowane
Pewnego letniego popołudnia komik Andy Kaufman wraz ze swoim przyjacielem Bobem Zmudą jak oszaleli biegli przez Lincoln Park w Chicago, wrzeszcząc: "Lew!", "Lew uciekł!". Dla spacerowiczów szybko stało się jasne, że z ogrodu zoologicznego, znajdującego się w centrum parku, zwiał lew. Wkrótce tłum ogarniętych paniką ludzi gnał co sił w nogach ku bramom. Staruszki o laskach, matki z wózkami, zakochane pary, panowie w garniturach, którzy dopiero co wyszli z biur - wszyscy pędzili ku miastu. A dwaj dowcipnisie mieli cały park dla siebie. Zrozpaczony kolejnym wyczynem swojego podopiecznego menedżer Kaufmana zadał mu proste pytanie: "Ale kogo bawią twoje dowcipy?". Niepomiernie zdziwionym takim postawieniem sprawy dowcipniś odparł: "No przecież mnie".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.